Przeglądając TikToka lub Instagrama, z pewnością natknąłeś się na tajemnicze hasła: cottagecore, dark academia, goblincore. To nie tylko hashtagi, ale nazwy całych cyfrowych światów, znanych jako estetyki -core. Są czymś więcej niż chwilową modą – to wirtualne subkultury, które kształtują gusta milionów. Sprawdź, jak narodził się ten fenomen i jak wpływa na to, co oglądamy, nosimy i czego słuchamy.
Termin „-core” pochodzi od słowa „hardcore”, używanego w kontekście subkultur muzycznych, ale jego znaczenie ewoluowało. Dziś oznacza „rdzeń” lub „esencję” danego stylu. Estetyki -core to zatem mikrokultury zbudowane wokół konkretnego zestawu wizualnych i tematycznych inspiracji. Ich siła leży w kompleksowości – nie chodzi tylko o ubrania, ale o cały styl życia: muzykę, wystrój wnętrz, filmy, a nawet sposób spędzania wolnego czasu. To cyfrowe moodboardy, które pozwalają użytkownikom na wyrażenie siebie i znalezienie poczucia przynależności w sieci.
Ich korzenie sięgają wczesnych platform blogowych, takich jak Tumblr, gdzie użytkownicy tworzyli kolaże zdjęć i cytatów, budując spójne wizualnie światy. Prawdziwa eksplozja popularności nastąpiła jednak wraz z rozwojem Instagrama i TikToka. Algorytmy tych platform, promujące treści o wysokim potencjale wiralowym, okazały się idealnym środowiskiem dla rozwoju niszowych estetyk. Krótkie filmy, playlisty na Spotify i tablice na Pintereście stały się narzędziami do budowania i rozprzestrzeniania tych cyfrowych tożsamości. W ten sposób subkultury internetowe przestały być domeną nielicznych i stały się globalnym zjawiskiem.
Choć istnieją setki, a może nawet tysiące estetyk -core, dwie z nich zyskały status globalnych fenomenów, przebijając się do mainstreamu i inspirując twórców na całym świecie. Mowa o cottagecore i dark academia – dwóch pozornie odległych światach, które łączy tęsknota za prostszym, bardziej autentycznym życiem. To właśnie one najlepiej ilustrują, jak potężny jest wpływ social media na kształtowanie współczesnych trendów.
Estetyka cottagecore to romantyczna wizja wiejskiego życia, ucieczka od zgiełku miasta i cyfrowego przebodźcowania. Jej wyznawcy celebrują prostotę: pieczenie chleba na zakwasie, pracę w ogrodzie, spacery po lesie, rękodzieło i noszenie zwiewnych, naturalnych ubrań. Paleta barw jest jasna i ciepła, a kluczowe motywy to polne kwiaty, pikniki i przytulne, rustykalne wnętrza. Fenomen ten eksplodował w czasie pandemii, gdy zamknięci w domach ludzie zaczęli marzyć o kontakcie z naturą i powrocie do korzeni. W popkulturze estetyka ta znalazła swoje odbicie w muzyce artystów takich jak Taylor Swift na albumach folklore i evermore czy w filmach kostiumowych, jak Małe kobietki w reżyserii Grety Gerwig.
Zupełnie inny nastrój panuje w świecie dark academia. To estetyka przesiąknięta nostalgią za klasyczną edukacją, murami starych uniwersytetów i zapachem zakurzonych książek. Jej zwolennicy idealizują życie studenta prestiżowej uczelni, spędzającego wieczory na czytaniu poezji, dyskusjach o filozofii i pisaniu wierszy przy świecach. Dominują tu ciemne kolory – brązy, beże i czernie – oraz klasyczne materiały, takie jak wełna i tweed. Inspiracje czerpane są z literatury (Donna Tartt i jej Tajemna historia) oraz kina, na czele z kultowym Stowarzyszeniem Umarłych Poetów. Dark academia to pochwała intelektu, sztuki i melancholijnej zadumy nad przemijaniem.
Siła fenomenu -core leży w jego różnorodności. Poza gigantami, takimi jak cottagecore, istnieje niezliczona ilość mniejszych, bardziej specyficznych nisz, które również gromadzą oddane społeczności. Te subkultury internetowe pokazują, że w sieci każdy może znaleźć estetykę idealnie dopasowaną do swoich zainteresowań, nawet tych najbardziej nietypowych. To właśnie te mikrotrendy często stają się zalążkiem przyszłych, większych zjawisk.
Jednym z ciekawszych przykładów jest goblincore, który można uznać za mrocznego kuzyna cottagecore. Zamiast idealizować sielskie łąki, celebruje on „brzydką” i dziką stronę natury:
Goblincore jest buntem przeciwko wyidealizowanemu i wygładzonemu obrazowi przyrody. Inne przykłady to weirdcore, czerpiący z surrealistycznej i niepokojącej estetyki wczesnego internetu, czy angelcore, który bazuje na eterycznych, anielskich motywach. Każda z tych nisz dowodzi, że trendy w internecie są coraz bardziej spersonalizowane i pozwalają na budowanie tożsamości wokół bardzo konkretnych pasji.
Początkowo niszowe estetyki -core bardzo szybko przestały być tylko internetową ciekawostką. Ich wpływ jest dziś widoczny w niemal każdym aspekcie popkultury, od wielkich produkcji filmowych po kolekcje popularnych sieciówek odzieżowych. Twórcy i marketingowcy zdali sobie sprawę z potęgi tych wizualnych światów i zaczęli świadomie czerpać z nich inspiracje, by trafić w gusta młodego pokolenia wychowanego na TikToku.
W kinie i telewizji widać to doskonale. Sukces serialu Bridgertonowie to w dużej mierze zasługa estetyki regencycore, która idealnie wpisała się w tęsknotę za historycznym blichtrem. Z kolei Wednesday Tima Burtona to mistrzowskie połączenie gotyku z elementami dark academia. Nawet globalny hit, film Barbie, był napędzany przez estetykę barbiecore, która zalała media społecznościowe na wiele miesięcy przed premierą. W modzie ten mechanizm jest jeszcze szybszy – marki fast fashion w ciągu kilku tygodni potrafią wprowadzić do sprzedaży kolekcje inspirowane najnowszymi trendami w internecie. To dowód na to, że granica między niszową subkulturą a globalnym trendem jest dziś cieńsza niż kiedykolwiek.
Odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania dotyczące fenomenu estetyk -core.
W dużej mierze tak, ale są to subkultury ery cyfrowej. W odróżnieniu od tradycyjnych subkultur, jak punk czy gotyk, często skupiają się bardziej na estetyce i stylu życia niż na wspólnej ideologii czy muzyce. Zapewniają jednak podobne poczucie wspólnoty i tożsamości.
Najlepszym sposobem jest eksploracja platform wizualnych, takich jak Pinterest, TikTok czy Instagram. Zwróć uwagę na obrazy, kolory i motywy, które naturalnie cię przyciągają. Wyszukując hasła związane z twoimi zainteresowaniami z dopiskiem „-core” lub „aesthetic”, prawdopodobnie trafisz na gotową społeczność.
Jest to prosty i chwytliwy sposób na kategoryzację trendów. Przyrostek „-core” natychmiast sygnalizuje, że mamy do czynienia z całościową estetyką, a nie tylko pojedynczym elementem mody. Ułatwia to wyszukiwanie i grupowanie treści w internecie.
W większości są nieszkodliwą formą autoekspresji. Mogą jednak promować nadmierny konsumpcjonizm, zachęcając do kupowania rzeczy pasujących do danego stylu. Niektóre, bardziej niszowe estetyki, mogą też romantyzować niezdrowe zachowania lub nierealistyczne standardy życia.
Świat estetyk jest niezwykle dynamiczny. Do nowszych trendów należą między innymi coquette aesthetic, która czerpie z romantycznej i dziewczęcej mody, clean girl aesthetic, stawiająca na minimalizm i naturalny wygląd, czy mob wife aesthetic, inspirowana stylem żon gangsterów z popularnych filmów.
Poza oczywistymi filmami, jak Stowarzyszenie Umarłych Poetów, warto sięgnąć po książki takie jak Tajemna historia Donny Tartt czy Jeśli zrobimy sobie nawzajem krzywdę M.L. Rio. Doskonałym źródłem inspiracji są też playlisty na Spotify z muzyką klasyczną oraz tablice na Pintereście pełne zdjęć starych bibliotek i jesiennych krajobrazów.