"Armia ciemności", reżyserii Sama Raimiego, to trzecia odsłona kultowej serii "Evil Dead". Film jest mieszanką horroru, komedii i przygodówki z charakterystycznym dla Raimiego stylem. Bruce Campbell powraca jako Ash, pracownik domu towarowego, który zostaje przeniesiony w czasie do średniowiecznej Anglii. Jego zadaniem jest odnalezienie Necronomiconu, aby móc wrócić do własnej epoki.
Charakterystyczne dla filmu są jego campowe dialogi i przerysowana akcja, które stanowią o jego unikalnym uroku. Campbell bryluje w roli Asha, dostarczając widzom równocześnie humoru i heroicznych pozą. Jego interakcje z pozostałymi postaciami, szczególnie z Sheilą (Embeth Davidtz) i Lordem Arthurem (Marcus Gilbert), dodają dynamiki.
Scenografia i kostiumy efektywnie oddają klimat średniowiecza, choć przez pryzmat bardzo teatralnego i przesadzonego wykonania. Efekty specjalne są typowe dla początku lat 90., co dzisiaj może wywołać uśmiech na twarzy widza ze względu na ich niedoskonałość - jednak w kontekście całej produkcji sprawdza się to znakomicie.
"Armia ciemności" nie stroni od żartów sytuacyjnych oraz slapstickowego humoru, co może nie każdemu przypaść do gustu. Niemniej jednak film ma swoją wierną publiczność, która docenia go właśnie za te elementy.
Mimo że "Armia ciemności" nie odniosła ogromnego sukcesu komercyjnego, zdobyła status kultowego dzięki swojej nieszablonowości i oryginalności. To idealny film dla tych, którzy szukają czegoś więcej niż tylko horroru - chcą również śmiechu i nietuzinkowej przygody.