Święty z fortu Waszyngtona to poruszający dramat, który w latach 90. ubiegłego wieku ukazał mroczne zakamarki życia ludzi bezdomnych na ulicach Nowego Jorku. Reżyser Albert Hughes stworzył film pełen emocji i prawdy o ludzkiej kondycji, a całość wzbogacają znakomite kreacje aktorskie.
Danny Glover jako Jerry dostarcza widzowi niezapomnianej postaci - mężczyzny, który mimo trudów życia na ulicy zachowuje w sobie niezmierzoną godność i empatię. Jego relacja z młodym Matthew, granym przez Matta Dillona, jest sercem tego filmu. Dillon, wcielając się w rolę delikatnego i zagubionego chłopaka zmagającego się z chorobą psychiczną, tworzy postać niezwykle autentyczną, budzącą współczucie i troskę.
Szczególnie warto zwrócić uwagę na Vinga Rhamesa jako Little Leroy oraz Joe Senecę w roli Spits - ich obecność dodaje filmowi dodatkowej głębi i różnorodności charakterów zamieszkujących schronisko. Rick Aviles jako Rosario oraz Nina Siemaszko jako Tamsen również wnoszą do fabuły istotne elementy, czyniąc ją bardziej wielowymiarową.
Film wyróżnia się surowym obrazem miejskiej dżungli oraz intymnym spojrzeniem na życie tych, którzy zostali zapomniani przez społeczeństwo. Ścieżka dźwiękowa subtelnie podkreśla emocjonalny ciężar historii, a reżyseria Hughesa prowadzi widza przez tę opowieść z wyczuciem i szacunkiem dla przedstawianych tematów.
Mimo że Święty z fortu Waszyngtona nie zdobył szerokiego rozgłosu ani licznych nagród, pozostaje ważnym dziełem filmowym, które zasługuje na uwagę ze względu na swoją szczerość i humanizm.