Film "O miłości i śmierci" (Dellamorte dellamore) z 1994 roku to niecodzienna mieszanka horroru, czarnej komedii i romansu, która wciąga widza w mroczny, ale jednocześnie groteskowy świat włoskiego kina. Reżyser Michele Soavi przenosi nas do małego miasteczka Buffalora, gdzie cmentarny strażnik Francesco Dellamorte, grany przez charyzmatycznego Ruperta Everetta, zmaga się z nietypowym problemem: zmarli powracają do życia.
Everett doskonale oddaje nihilistyczną naturę swojego bohatera, balansując między cynizmem a rozpaczą. Jego postać jest zarazem tragiczna i fascynująca. François Hadji-Lazaro jako Gnaghi dostarcza komicznego oddechu swoim prostodusznym urokiem, kontrastując z mrocznym klimatem filmu. Anna Falchi wcielająca się w tajemniczą "Ją" wnosi element erotyzmu i tajemnicy.
Scenariusz oparty na powieści Tiziano Sclaviego jest pełen absurdalnych sytuacji i makabrycznego humoru. Soavi umiejętnie balansuje między różnymi gatunkami filmowymi, tworząc dzieło wyjątkowe w swojej estetyce. Wizualnie film zachwyca gotyckimi krajobrazami i stylizowanymi ujęciami, które podkreślają surrealistyczny charakter opowieści.
"O miłości i śmierci" to film dla tych, którzy szukają czegoś więcej niż typowego horroru. To refleksja nad życiem i śmiercią podana w formie groteskowej baśni. Choć może nie trafić do szerokiej publiczności ze względu na swoją specyficzną stylistykę, z pewnością znajdzie uznanie wśród koneserów kina artystycznego.