"Mała księżniczka" w reżyserii Alfonso Cuaróna to film, który z pewnością przyciągnie uwagę widzów ceniących sobie bogate wizualnie adaptacje literackie. Opowieść o młodej Sarze Crewe, granej przez Liesel Matthews, która po stracie ojca (w tej roli Liam Cunningham) musi zmierzyć się z surową rzeczywistością prowadzonego przez Miss Minchin (Eleanor Bron) pensjonatu dla dziewcząt, jest pełna emocji i pięknie nakreślonych postaci.
Film zachwyca przede wszystkim swoją estetyką. Scenografia i kostiumy przenoszą widza w magiczny świat początku XX wieku, gdzie każdy detal ma znaczenie. Cuarón z niezwykłą precyzją oddaje atmosferę epoki, jednocześnie wprowadzając elementy baśniowej fantazji.
Narracja "Małej księżniczki" jest płynna i angażująca. Historia Sary, która mimo wielu przeciwności losu nigdy nie traci wiary w dobroć ludzi i własne marzenia, inspiruje i porusza. Doskonałe aktorstwo młodej Liesel Matthews oraz jej chemia z Vanessą Chester, która wciela się w rolę Becky, służącej w pensjonacie, dodatkowo wzmacniają emocjonalny wymiar filmu.
Mimo że "Mała księżniczka" nie zdobyła większych nagród na międzynarodowej arenie filmowej, to jednak pozostaje dziełem wartościowym i pamiętanym przez widzów za swój urok i przesłanie.