"Lęk pierwotny" to film, który zaskakuje nie tylko intensywnością emocji, ale i wyrafinowanym scenariuszem. Richard Gere w roli Martina Vaila, charyzmatycznego adwokata, kreuje postać pełną pasji i determinacji do obrony swojego klienta, Aarona (Edward Norton), młodego ministranta oskarżonego o brutalne zabójstwo arcybiskupa.
Edward Norton, debiutując na dużym ekranie, dostarcza jedno z najbardziej porywających wystąpień aktorskich lat 90. Jego postać jest wielowymiarowa i trudna do jednoznacznego zdefiniowania, co stanowi o sile tego thrillera sądowego.
Laura Linney jako Janet Venable, ambitna prokurator i była kochanka Vaila, wnosi do filmu równie silną energię. Ich przekomarzania w sądzie dodają dramatyzmowi prawdziwości i głębi.
Reżyseria Gregory'ego Hoblita jest precyzyjna i skupiona na detalu. Dzięki temu "Lęk pierwotny" utrzymuje napięcie od pierwszych scen aż do nieoczekiwanego zwrotu akcji na końcu.
Choć film porusza wiele ważnych tematów związanych z systemem prawnym i moralnością, to jednak największą jego siłą pozostaje zagadka ludzkiej psychiki oraz pytanie o granice manipulacji.
Edward Norton został nominowany do Oscara za najlepszą rolę drugoplanową.