"Kraj bez kobiet" to film, który wstrząsa do głębi i zmusza do refleksji nad problemami społecznymi, które mogą wydawać się odległe, ale są niepokojąco realne. Reżyser Manish Jha przedstawia wizję przyszłości, w której brak kobiet prowadzi do upadku moralnego i społecznego.
Akcja filmu rozgrywa się w małej wiosce w Indiach, gdzie z powodu selektywnej aborcji płci żeńskiej kobiety praktycznie wyginęły. Główna bohaterka Kalki, grana przez Tulip Joshi, zostaje odkryta i natychmiast staje się obiektem pożądania dla mężczyzn z całej okolicy. Jej dramatyczna historia jest sercem tego poruszającego obrazu.
Sudhir Pandey jako Ramcharan doskonale oddaje brutalność i desperację patriarchalnego społeczeństwa. Sushant Singh jako Sooraj wnosi do filmu element ludzkości i współczucia, choć jego postać również nie jest wolna od skaz. Aditya Srivastav w roli wuja Raghu dodaje fabule głębi poprzez swoje skomplikowane relacje rodzinne.
Film jest pełen mocnych scen, które ukazują degradację moralną i emocjonalną ludzi pozbawionych równowagi płciowej. Reżyser umiejętnie balansuje pomiędzy brutalnością a subtelnym przekazem społecznym, nie popadając przy tym w tanią sensacyjność.
Kraj bez kobiet to dzieło trudne do oglądania, ale jednocześnie niezwykle ważne. Zmusza widza do refleksji nad konsekwencjami działań podejmowanych dziś oraz nad tym, jak mogą one wpłynąć na przyszłość.