W filmie "1968. Szczęśliwego Nowego Roku" reżyser Antoni Krauze przenosi nas w czasy, które były pełne politycznych i społecznych napięć. To produkcja, która nie tylko opowiada o wydarzeniach historycznych, ale przede wszystkim koncentruje się na osobistych dramatach bohaterów uwikłanych w skomplikowane relacje.
Krzysztof Kolberger w roli Jerzego Bergmana stworzył postać pełną wewnętrznego konfliktu. Jego kreacja jest subtelna, ale jednocześnie mocno oddziałująca na widza. Wspierany przez Piotra Machalicę jako Henryk Kowalczyk, tworzy duet, który doskonale odzwierciedla napięcia tamtego okresu.
Jolanta Jackowska jako Agnieszka Bergman wnosi do filmu delikatność i emocjonalną głębię. Jej postać podkreśla złożoność relacji międzyludzkich w czasach, gdy każdy wybór mógł mieć drastyczne konsekwencje. Tomasz Kozlowicz jako Piotr oraz Maria Chwalibóg jako jego matka dodają historii dodatkowej warstwy dramatycznej.
Film jest umiejętnym połączeniem faktów historycznych z fikcją filmową. Scenariusz nie unika trudnych tematów, takich jak zdrada czy moralne dylematy, co sprawia, że widz zostaje zmuszony do refleksji nad naturą ludzkich wyborów.
Krauze dzięki umiejętnej reżyserii i świetnemu wykorzystaniu muzyki oraz scenografii tworzy dzieło, które mimo upływu lat pozostaje aktualne i poruszające. Przekaz filmu jest uniwersalny – niezależnie od kontekstu historycznego przypomina o tym, jak istotne są wartości takie jak przyjaźń, lojalność i prawda.
Mimo że "1968. Szczęśliwego Nowego Roku" nie zdobył szerokiego uznania na arenie międzynarodowej, to dla polskiego widza stanowi ważny element rodzimej kinematografii lat 90.