Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął to film, który stanowi zarówno hołd dla klasycznej szwedzkiej komedii, jak i błyskotliwe połączenie absurdalnego humoru z refleksją nad nieuchronnością starości. Robert Gustafsson w roli Allana Karlssona tworzy postać pełną uroku i nieprzewidywalności. Jego kreacja przypomina nam o sile ducha i niezwykłych przygodach, które mogą się wydarzyć nawet wtedy, gdy wydaje się, że życie dobiegło końca.
Fabuła filmu jest równie niekonwencjonalna co jego tytuł. Allan Karlsson w dniu swoich setnych urodzin postanawia opuścić dom spokojnej starości, rozpoczynając tym samym niesamowitą podróż pełną zwrotów akcji i spotkań z barwnymi postaciami. Film sprytnie balansuje pomiędzy teraźniejszością a retrospekcjami z życia głównego bohatera, które ukazują jego wpływ na kluczowe wydarzenia XX wieku.
Reżyser Felix Herngren umiejętnie żongluje różnorodnymi stylami narracyjnymi, tworząc dzieło lekkie i przyjemne w odbiorze. Choć film momentami traci tempo, nadrabia to humorem sytuacyjnym oraz ciekawą galerią postaci drugoplanowych. Wśród nich wyróżnia się Iwar Wiklander jako Julius oraz David Wiberg jako Benny Ljungberg, którzy dodają fabule dodatkowego kolorytu.
Stulatek... to nie tylko zabawna opowieść o przygodach starszego pana, ale również subtelna refleksja nad przemijaniem i znaczeniem historii osobistych w kontekście globalnych wydarzeń. Film ten jest doskonałym przykładem na to, jak szwedzka kinematografia potrafi łączyć inteligentny humor z głębszym przesłaniem.