"Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy" to film, który z niecierpliwością czekały miliony fanów na całym świecie. Reżyseria J.J. Abramsa przynosi świeżość, jednocześnie oddając hołd klasycznym elementom sagi.
Daisy Ridley jako Rey zapewnia filmowi silny ośrodek emocjonalny – jej postać jest zarówno tajemnicza, jak i magnetycznie charyzmatyczna. John Boyega w roli Finna wprowadza do serii humor i ludzką wrażliwość, tworząc postać z którą łatwo się utożsamiać. Chemia między bohaterami jest naturalna i przekonująca.
Weterani serii, Harrison Ford jako Han Solo i Mark Hamill jako Luke Skywalker, wracają, by dodać głębi i kontynuować swoje legendarne role. Ich obecność to most między starymi a nowymi fanami "Gwiezdnych wojen".
Film oferuje spektakularne sekwencje akcji i znakomite efekty specjalne, które są znakiem rozpoznawczym serii. Scena walki na miecze świetlne w lesie pokrytym śniegiem jest zarówno piękna wizualnie, jak i emocjonująca.
Mimo kilku przewidywalnych momentów fabularnych, "Przebudzenie Mocy" zachowuje dynamikę i nie pozwala na nudę przez całą jego długość. Film skutecznie wprowadza nowe pokolenie postaci, jednocześnie oddając należytą cześć starom.