"Furia" z 2014 roku, w reżyserii Davida Ayera, to intensywny dramat wojenny osadzony w ostatnich dniach II Wojny Światowej. Brad Pitt wciela się w postać doświadczonego sierżanta Dona 'Wardaddy' Colliera, który dowodzi amerykańskim czołgiem Sherman i jego pięcioosobową załogą na niebezpiecznej misji za liniami wroga.
Film zaczyna się mocnym uderzeniem - dosłownie i w przenośni. Sceny walk są brutalne i realistyczne, co stanowi o sile "Furii". Reżyser skupia się nie tylko na akcji, ale także na psychologicznym portrecie żołnierzy zamkniętych w metalowym potworze. Każdy z członków załogi jest dobrze wykreowany, a ich wzajemne relacje i konflikty dodają głębi narracji.
Brad Pitt dostarcza jedno z najlepszych wykonów swojej kariery, przedstawiając Colliera jako mężczyznę targanego wewnętrznymi demonami, ale jednocześnie niezwykle kompetentnego lidera. Shia LaBeouf jako Boyd 'Bible' Swan oraz Logan Lerman jako Norman Ellison wniosły znaczące niuanse do swoich postaci, pokazując różne oblicza strachu i odwagi.
Dialogi są przemyślane i mają duże znaczenie dla rozwijania postaci. Scenografia i kostiumy wiernie oddają okres, a muzyka Stevena Price'a potęguje napięcie dramatycznych scen.
Mimo wszystkich atutów "Furia" nie jest pozbawiona pewnych stereotypów i momentami przewidywalnej fabuły. Jednakże sposób przedstawienia moralnych dylematów żołnierzy oraz świetna gra aktorska sprawiają, że film zostaje długo w pamięci widza.