"Gra o wszystko" to film, który z pewnością zasługuje na uwagę. Reżyseria Aarona Sorkina, znana z dynamicznego tempa i inteligentnego dialogu, tutaj również nie zawodzi. Opowieść o Molly Bloom, przedstawionej przez Jessicę Chastain, ukazuje skomplikowaną postać kobiety, która stworzyła najbardziej ekskluzywne podziemne pokerowe imperium dla Hollywoodzkiej elity, sportowców, biznesmenów i w końcu - także dla rosyjskiej mafii.
Jessica Chastain wciela się w rolę Molly z niesamowitą intensywnością i charyzmą, co jest jednym z najmocniejszych punktów filmu. Idris Elba jako jej prawnik Charlie Jaffey również prezentuje solidną grę aktorską, dostarczając emocjonalnej głębi swojej postaci. Kevin Costner jako ojciec Molly dodaje dramatycznych niuansów do ich skomplikowanych relacji rodzinnych.
Film oferuje fascynujący wgląd w zakulisowe mechanizmy wysokostawkowego pokera oraz cenę, jaką płaci się za życie pełne ryzyka i ciągłej adrenaliny. Scenariusz jest błyskotliwy, a dialogi są ostrzeższe niż karty na stole pokera.
Mimo że "Gra o wszystko" nie zdobyła Oskara, to wartościowanie jej jakości przez pryzmat braku statuetek byłoby niewłaściwe. Jest to film zapadający w pamięć i prowokujący do myślenia zarówno przez tematykę jak i wykonanie.