Trefny szmal, znany w oryginale jako Bani Negri, to rumuński film z 2020 roku, który przenosi widza w mroczne zakamarki przestępczego świata Bukaresztu. Reżyser Adrian Sitaru zręcznie balansuje na granicy czarnej komedii i dramatu kryminalnego, oferując niebanalną fabułę oraz doskonale napisane postacie.
Alexandru Papadopol wciela się w postać Doru, skromnego księgowego, którego życie ulega drastycznej zmianie po przypadkowym znalezieniu torby pełnej pieniędzy. Razem z nim grający Cristian Bota jako Ionel tworzą duet pełen kontrastów - z jednej strony pragmatyk i realista, z drugiej marzyciel i idealista. Ich chemia na ekranie sprawia, że ich perypetie ogląda się z niesłabnącym zainteresowaniem.
Gavril Patru jako Adi wnosi do filmu element nieprzewidywalności i zagrożenia, podczas gdy Medeea Marinescu w roli Eveliny dodaje nieco ciepła i ludzkiego wymiaru tej ponurej opowieści. Valeriu Andriuta jako Capitanul oraz Maruca Baiasu jako Maria dopełniają obsadę, tworząc pełnokrwiste postacie drugoplanowe.
Scenariusz jest jednym z mocniejszych punktów filmu. Dialogi są inteligentne i pełne subtelnych odniesień do współczesnej sytuacji społeczno-politycznej Rumunii. Sitaru umiejętnie kreuje atmosferę napięcia i absurdu, która przypomina najlepsze dzieła braci Coen.
Wizualnie Trefny szmal zachwyca surową estetyką. Zdjęcia Cristiana Niculescu podkreślają zarówno piękno jak i brutalność miejskiego krajobrazu Bukaresztu. Muzyka skomponowana przez BRAKDANYCH dodatkowo potęguje emocje towarzyszące seansom.
Film ten to zdecydowanie coś więcej niż typowa opowieść o przestępstwie; to także refleksja nad moralnością, konsekwencjami wyborów oraz niesprawiedliwością losu.