Problem trzech ciał, adaptacja słynnej powieści science fiction autorstwa Liu Cixina, to film, który z pewnością wzbudził wiele emocji wśród miłośników gatunku. Reżyseria i scenariusz starają się uchwycić esencję literackiego pierwowzoru, co nie jest prostym zadaniem biorąc pod uwagę rozległość i złożoność materiału źródłowego.
Jovan Adepo jako Saul Durand wnosi do filmu głębię emocjonalną, idealnie oddając zmagania człowieka w obliczu niewyobrażalnych wyzwań. Liam Cunningham jako Thomas Wade dodaje produkcji niezbędnej dawki charyzmy i doświadczenia, co czyni jego postać jedną z najbardziej zapadających w pamięć. Eiza González wciela się w Auggie Salazar z niezwykłą energią i determinacją, tworząc postać dynamiczną i pełną życia.
Jess Hong (Jin Cheng) oraz Benedict Wong (Da Shi) tworzą duet, który doskonale balansuje między humorem a powagą sytuacji. Marlo Kelly jako Tatiana również zasługuje na uznanie za subtelne, ale znaczące odgrywanie swojej roli.
Vizualnie film jest imponujący. Efekty specjalne są na najwyższym poziomie, a scenografia wiernie odtwarza zarówno ziemskie jak i kosmiczne scenerie opisane w książce. Muzyka dodatkowo potęguje napięcie i dramatyzm wydarzeń.
Niemniej jednak, adaptacja tak skomplikowanego dzieła literackiego zawsze niesie ze sobą ryzyko uproszczeń fabularnych. Pewne wątki mogą wydawać się skomplikowane dla osób niezaznajomionych z książką. Mimo to Problem trzech ciał udaje się zachować równowagę między akcją a filozoficznymi refleksjami nad naturą ludzkości i naszym miejscem we wszechświecie.