"Wilfred", mimo iż formalnie jest serialem telewizyjnym, a nie filmem, oferuje unikalne połączenie komedii i dramatu, które zasługuje na uwagę. Głównym bohaterem jest Ryan Newman, grany przez Elijah Wooda, który znajduje się w życiowym impasie. Jego życie zmienia się, gdy poznaje Wilfreda (Jason Gann) - psa sąsiadki Jennie Mueller (Fiona Gubelmann), który w jego oczach przybiera postać mówiącego człowieka w kostiumie psa.
Serial zaskakuje głębią psychologiczną i nietuzinkowym podejściem do tematów takich jak depresja, samotność oraz poszukiwanie sensu życia. Wilfred staje się dla Ryana zarówno mentorem, jak i katalizatorem chaosu. Ich interakcje oscylują pomiędzy absurdalnym humorem a poważnymi życiowymi lekcjami.
Chemistry między Woodem a Gannem jest kluczowa - Jason Gann z łatwością balansuje na granicy groteski i głębokiej powagi. Warto również zwrócić uwagę na występ Allison Mack jako Amandy oraz Chrisa Kleina w roli Drew.
Mimo że "Wilfred" może niektórym widzom wydawać się zbyt ekscentryczny lub kontrowersyjny, to jednak dostarcza oryginalnego spojrzenia na relacje międzyludzkie i psychikę. Nie brak tu śmiechu, ale również momentów do refleksji nad własnym życiem.